Passion: Miłego dnia wszystkim życzę!!! Martita: Witam wszystkich gości i zapraszam do rejestrowania się lub logowania :690: LadyW: !!!!!!!!! Hop Hop !!!!!!!!!! Ashram: WESOŁYCH ŚWIĄT !!! kwiatek12-28: avoid witaj na forum ;*



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 119 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
  Widok do druku

Re: Tworzymy historyjkę...
Autor Wiadomość
PostWysłany: 18 Kwi 2010, 09:10 
Bywalec
Bywalec
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 14 Wrz 2009, 18:06
Posty: 483
Miejscowość: Kraków
Imię: Asia
i pojechał zatańczyć tak jak wtedy


Góra
 Profil  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 18 Kwi 2010, 19:47 
Totalny Maniak NB
Totalny Maniak NB
Offline

Dołączenie: 27 Kwi 2008, 14:18
Posty: 12096
gdy skonczyl trzepanie gruchy


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 27 Kwi 2010, 11:09 
Totalny Maniak NB
Totalny Maniak NB
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 11 Paź 2009, 20:12
Posty: 9254
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przez


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 02 Maj 2010, 19:21 
Bywalec
Bywalec
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 14 Wrz 2009, 18:06
Posty: 483
Miejscowość: Kraków
Imię: Asia
morze zatrzymal się na plaży


Góra
 Profil  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 02 Maj 2010, 22:19 
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Maj 2008, 15:42
Posty: 8062
gdzie od dawna planował

_________________
Image


Góra
 Profil  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 19 Maj 2010, 09:02 
Bywalec
Bywalec
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 14 Wrz 2009, 18:06
Posty: 483
Miejscowość: Kraków
Imię: Asia
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią ...


Góra
 Profil  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 29 Sie 2010, 21:13 
Totalny Maniak NB
Totalny Maniak NB
Offline

Dołączenie: 27 Kwi 2008, 14:18
Posty: 12096
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią w niebieskiej kamizelce


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 06 Lis 2010, 19:29 
Totalny Maniak NB
Totalny Maniak NB
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 11 Paź 2009, 20:12
Posty: 9254
...i złotych rekawicach.


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 07 Lis 2010, 08:45 
Bywalec
Bywalec
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 14 Wrz 2009, 18:06
Posty: 483
Miejscowość: Kraków
Imię: Asia
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią w niebieskiej kamizelce i złotych rekawicach.
Odpoczywał tam tydzień i mu się znudziło bez internetu na plaży. Postanowił zbudować łódź o której myślał i popłynął, a potem


Góra
 Profil  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 11 Lis 2010, 17:10 
Totalny Maniak NB
Totalny Maniak NB
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 11 Paź 2009, 20:12
Posty: 9254
zobaczył jak napływa wielka, czarna...


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 07 Kwi 2011, 16:40 
Nowy na forum
Nowy na forum
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 06 Kwi 2011, 20:35
Posty: 16
Miejscowość: z Raju
Imię: *****
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią w niebieskiej kamizelce i złotych rekawicach.
Odpoczywał tam tydzień i mu się znudziło bez internetu na plaży. Postanowił zbudować łódź o której myślał i popłynął, a potem zobaczył jak napływa wielka, czarna...wdowa na wielorybie

_________________
Wredna ze mnie istotka :)
Image
Image


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 07 Kwi 2011, 16:47 
Totalny Maniak NB
Totalny Maniak NB
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 11 Paź 2009, 20:12
Posty: 9254
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią w niebieskiej kamizelce i złotych rekawicach.
Odpoczywał tam tydzień i mu się znudziło bez internetu na plaży. Postanowił zbudować łódź o której myślał i popłynął, a potem zobaczył jak napływa wielka, czarna...wdowa na wielorybie i rzuca wielką i kolorową...


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 07 Kwi 2011, 16:52 
Nowy na forum
Nowy na forum
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 06 Kwi 2011, 20:35
Posty: 16
Miejscowość: z Raju
Imię: *****
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią w niebieskiej kamizelce i złotych rekawicach.
Odpoczywał tam tydzień i mu się znudziło bez internetu na plaży. Postanowił zbudować łódź o której myślał i popłynął, a potem zobaczył jak napływa wielka, czarna...wdowa na wielorybie i rzuca wielką i kolorową...Nitkę z gaci i puszcza

_________________
Wredna ze mnie istotka :)
Image
Image


Góra
 Profil E-mail  
 

Re: Tworzymy historyjkę...
PostWysłany: 18 Kwi 2011, 18:53 
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Maj 2008, 15:42
Posty: 8062
Pewien pan z wąsem mieszkał w domku z tektury ekologicznej, która podczas wiatru trzeszczała bardzo niemiłosiernie ale slyszy nieoczekiwanie, że nadchodzi wybawienie piekna dlugonoga lasencja, która z chęcią zaopiekuje się jego bardzo zwiotczałym jednak bardzo walecznym, choć trochę włochatym odnóżem starego pająka pływającym w formalinie w wielkim słoju z wielką nakrętką wszystko byłoby ok gdyby nagle nie pojawił się pewien inny facet który miał równie zwiotczałego i włochatego pająka który robił konkurencję przy długonogiej lasencji, gdyż jego niezwykle piękna Miss Universe o wielkim nosie i niezbyt prostych zębach w kształcie starych gwozdzi o nieznacznie zaostrzonych końcówkach ze stępioną główką, która przypominała mu panoramę Wiednia nocą,widok ten kojarzył z dziwnym małym serem pleśniowym w opakowaniu znanej firmy. Jak się okazało pan wyżej wymieniony nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to co widzi kojarzy mu się z roznegliżowanym, strasznie powyginanym palcem prawej ręki, na której zawsze zawiesza sobie gumkę, którą wcześniej użył nie raz ale bardzo wiele razy i jest ona już pęknięta dlatego kupił nowa żeby nie kusić już każdą, niedoświadczoną wręcz, obsesyjnie pragnąca tego starego ale wielkiego porośniętego obrzydliwie wielka brzydką i cuchnącą brejowata mazia która smakowicie wyglądała na pięknym kwadratowym talerzu ozdobionym wielką, różową kokardą zrobioną z rybich łusek powlekanych złotymi i srebrnymi niteczkami z pajeczej dopiero co utkanej firanki z Wersalu ktora szczerze powiedziawszy nie została zrobiona
w celu wzbudzenia ogólnego wyglądu estetycznego lecz wskazania co gdzie i jak ma
być na niej zawieszone poszedl najpierw do aby umyć sobie ręce..po porannym rytuale mokrego robienia koktajlu z owoców które przyniósł wczoraj mój mąż z lasu poszłam do łazienki żeby się wykąpać i zrelaksować po cięzkiej i mozolnej pracy której niestety nie lubił bo była nudna i postanowił robić to co lubi, Więc siadł za biurkiem i włączył laptopa i zaczął szukać szkoły która go tego nauczy, po długich poszukiwaniach znalazł i znalazł dawną miłość i postanowił wyjechać w dlugą i niebezpieczną podróż do nieznanego przybytku rozpusty, w którym spotkał swojego dawnego przyjaciela , kobietę bez brody, bezzębną babcię Lenina. Przypomniał sobie jak szalal w młodości przy dzwiękach tamburynu wykonanego z mysich piczek...Wsiadł do pierwszego zaparkowanego mamuta z Epoki Lodowcowej i pojechał
zatańczyć tak jak wtedy gdy skonczył trzepanie gruchy. Ale w czasie podróży przezmorze zatrzymal się na plaży gdzie od dawna planował odpocząć i potem przepłynąć morze łodzią w niebieskiej kamizelce i złotych rekawicach.
Odpoczywał tam tydzień i mu się znudziło bez internetu na plaży. Postanowił zbudować łódź o której myślał i popłynął, a potem zobaczył jak napływa wielka, czarna...wdowa na wielorybie i rzuca wielką i kolorową...Nitkę z gaci i puszcza siarczyście wielkiego i ohydnego...

_________________
Image


Góra
 Profil  
 

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 119 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Skocz do:  
Kobiece Strony
kosmetyka, uroda, zdrowie
Katalog Ciekawych Stron - Zapraszamy!
Katalog Stron www
Katalog Stron WWW
nieruchomosci Bydgoszcz
Wesele Dla Ciebie
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group ::