Start Ślubne rozmaitości Artykuły Pamiętnik szalonej narzeczonej, cz.5
Pamiętnik szalonej narzeczonej, cz.5
(3 głosów, średnia ocena 10.00 na 10)

nauki_przedmalzenskie

Grząski temat

Oj, i to jak grząski.

Będzie dzisiaj o kościele. A są tacy, co na sam dźwięk tego słowa reaguję alergicznie. Są i tacy, co wręcz przeciwnie. A nawet więcej – będzie o tzw. kursie przeciw... pardon, przedmałżeńskim.

 

Kursy takie powszechnie owiane są legendą. Słyszy się historie, nieraz i prawdziwe, jakoby księża i przeciekawi ludzi z ogólnie nieszanowanej instytucji pod tytułem „poradnia rodzinna”, opowiadali podczas owych kursów o tym, że 50% używanych prezerwatyw pozostaje wewnątrz kobiety i powoduje zator, ale za to przy piątym dziecku Bóg zsyła mieszkanie.

My trochę na odwrót – poznaliśmy się w kościele i choć, już jako para, mieliśmy taki całkiem długi okres, kiedy pogniewaliśmy się na kościół śmiertelnie i jego progu nie przestąpiliśmy przez długie miesiące, to mimo wszystko sporo Bóg i wiara dla nas znaczą. Pogniewanie nam przeszło, bywamy regularnie, zwykle razem.

 

W związku z powyższym, na kurs przeciw... ach, znowu. Chciałam powiedzieć: PRZEDmałżeński, wyruszyliśmy z nastawieniem raczej pokojowym, choć i, nie ukrywajmy, z odrobinę sarkastycznymi uśmieszkami na twarzy.

 

I nie, wbrew oczekiwaniom co po niektórych, nie napiszę, że srogo się zawiedliśmy i było okropnie. Było mądrze, ciekawie, a w dodatku, co przecież też ważne – krótko, rzeczowo i na temat. Młody ksiądz mówił o rzeczach ważnych, nie przyjmował ani przez chwilę mentorskiego czy kaznodziejskiego tonu i nie udawał, że w dziedzinie związków małżeńskich należy do ekspertów. Zaprosił za to prelegentów w postaci kilku małżeństw w różnym wieku ( w tym młodych małżonków oczekujących pierwszego dziecka, rodziców sześciorga pociech i sympatycznych dziadków o stażu... 67 lat małżeństwa), które już za takich ekspertów uważać się mogą.

 

Fakt faktem – inaczej historia wygląda, jeśli chodzi o pana z poradni rodzinnej. Starszy ów jegomość zaczął swoje wystąpienie od zagrzmienia, że seks nie jest integralną częścią małżeństwa. Połowa słuchających zareagowała kaszlem, dyskretnie skrywającym nagły atak śmiechu, pozostali zaś – wyrazem bólu na twarzy, który zapewne miał okazywać współczucie dla pana, który taki pogląd wygłosił.

 

Strasznych głupot od niego nie usłyszeliśmy. Po prostu wyjątkowo przynudzał.

Nympha

 

 
Komentarze (1)
1 Czwartek, 11 Luty 2010 09:58
anna luiza
super ze sie wam podobalo Smile ja niestety naleze do tych przeciw bo nasluchalam sie strasznych glupot Rolling Eyes
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Kobiece Strony
kosmetyka, uroda, zdrowie
Katalog Ciekawych Stron - Zapraszamy!
Katalog Stron www
Katalog Stron WWW
nieruchomosci Bydgoszcz - mieszkania, nieruchomosci Bydgoszcz
Darmowe ogloszenia